Wspaniały człowiek, doświadczony kajakarz, nasz przyjaciel, Michał
Radek zginął tragicznie 3 maja 2007r. na górskiej rzece Soča w
Słowenii.
Fido, bo tak zwracaliśmy się do niego najczęściej, był jednym z
najlepszych kajakarzy górskich w Polsce. Od ponad 10 lat aktywnie
pływał najtrudniejsze rzeki
na całym świecie (od Norwegii, aż po Himalaje). Nie stronił także od
spływów nizinnych, czy morskich. Był zawsze uśmiechnięty i pierwszy
do pomocy innym. Miał 31 lat. Wielka to strata dla polskiego
kajakarstwa.
Wypadek miał miejsce na najtrudniejszym i bardzo niebezpiecznym
odcinku rzeki Soča w Słowenii. Kajak razem z Fidem i całym jego
sprzętem został wessany do syfonu pod wielkim głazem na środku rzeki.
Mimo szybkiego sprowadzenia profesjonalnych ekip ratunkowych (w tym
nurków) nie było możliwe udzielenie żadnej pomocy.
|